Seks czy tabata? Jak rozładować napięcie, kiedy nie masz „jak i z kim”
Biochemiczny bliźniak: Co łączy orgazm z siłownią?
-
Lawina endorfin: Te tak zwane „hormony szczęścia” mają jedno główne zadanie – uśmierzyć ból i wywołać euforię. Pojawiają się zarówno po serii wyczerpujących burpees (padnij-powstań), jak i w momencie osiągnięcia orgazmu. To dlatego po jednym i drugim czujesz ten charakterystyczny, błogi spokój.
-
Dopaminowy strzał: To hormon nagrody i motywacji. Sprawia, że po treningu czujesz dumę i satysfakcję, a po seksie – głębokie spełnienie.
-
Spadek kortyzolu: Zarówno pot wyciśnięty na siłowni, jak i ten zostawiony w sypialni, doskonale „spalają” hormon stresu.